Thursday, April 30, 2015

Korea Północna i Kumsuan Palace



Kumsuan Palace i Grand Monument


Pierwszego poranka odkryłem, że Korea Północna jest bardzo popularnym kierunkiem i nasz hotel był wypełniony turystami z zachodu oraz Chin.
Kumsuan Palace of the Sung jest to miejsce gdzie pracował, a obecnie spoczywa Kim II Sung i Kim Jong II. Dla turystów z zagranicy miejsce to otwarte jest tylko dwa razy w tygodniu, lokalni ludzie mogą je odwiedzać 4 razy w tygodniu. Już przed wjazdem na parking zostajemy poproszeni by nie robić zdjęć, a po wejściu do budynku w szatni zostawiamy całą elektronikę – kieszenie też powinny być puste – nawet chusteczki higieniczne zostały w depozycie. Jest bardzo długa kolejka, bo wszystkie zagraniczne grupy dziś przyjechały. Po złożeniu depozytu idziemy dłuuuugim korytarzem do miejsca gdzie spoczywa Kim II Sung. Oddajemy 3 x po 2 pokłony i idziemy dalej. Ładnie wyglądają te zmumifikowane ciała. W jednej z sal oglądamy dyplomy i medale które otrzymali Ci przywódcy. Są dwa z Polski – jeden od Przewodniczącego Rady Państwa PRL Aleksandra Zawadzkiego drugi od Generała Jaruzelskiego. Na koniec oglądamy samochód (mercedes) którym jeździł przywódca, dwa składy pociągu, bo każdy używał swojego i łódź, którą się przemieszczali. Spacer trwał jakieś 2 godziny.
Po wyjściu do parku można robić zdjęcia, więc tu wszystkie małe dzieci zostały przez nas 'napadnięte'. Każdy miał inną strategię, ja robiłem zdjęcia z daleka, inni pytali, a reszta podchodziła machała rękami i robiła zdjęcia z bliska. Nasze przewodniczki ubrane były w ludowe stroje a nas obowiązywał strój wyjściowy – jednak turystyczne spodnie North Face i buty turystyczne były akceptowalne. Podobno nie można być w jeansach, ale dwie osoby były i weszły.

Grand Monument Prezydenta Kim II Sung i Leader Kim Jong II to dwa olbrzymie posągi. Tu też trzeba było się ukłonić oraz można było kupić kwiaty za 5e i je złożyć. Czasem sobie myślę, że gdyby kwiaty kosztowały 2e, to by więcej osób je kupiło i ot tak złożyło, ale…
Ogólnie za wszystko można płacić w Euro, USD lub RMB. Warto pytać ile co kosztuje w każdej walucie bo czasem 1 euro to 10 RMB (normalny kurs to 6,4RMB) a czasem 1 euro to 6 RMB. W lokalnej walucie płacić się nie da.
Każdy zrobił sobie kilkanaście zdjęć z pomnikiem, oczywiście nie można sobie żartować z osobistości, więc udawanie gestów któregokolwiek byłoby niewskazane.
Warto zaznaczyć, że tego dnia miejsce to odwiedzało wiele lokalnych grup - czy to szkoły, zakłady pracy i inne delegacje.


Pałac Kumsuan




Nasze przewodniczki

Grupki dzieci

Moja grupa




Przewodniczki









Grand Monument




Grand Monument i para nowożeńców

Tuesday, April 28, 2015

Korea Północna i pierwsze wrażenie


Odprawa i pierwsze wrażenie

Lotnisko w Pyongyang otoczone jest niskim płotem z siatki, wszędzie pełno wojska, maszerującego wzdłuż ogrodzenia. Budowany jest nowy terminal, ale jak na razie obsługiwani jesteśmy w starym, zresztą dużego ruchu tu nie ma. Może 2 samoloty na dzień.
Wypełnione 3 dokumenty były odbierane w kolejności, więc najpierw kontrola paszportu i pierwszy dokument został zabrany, potem kontrola czy osoba jest zdrowa i drugi dokument poszedł, na końcu sprawdzili co za dobra wwożę do Korei i zatrzymali ostatni dokument. Sprawdzanie telefonów i aparatów było powierzchowne. Otworzyli futerał aparatu, popatrzyli i schowali. Jednemu Amerykaninowi zabrali na przechowanie dysk twardy, a kilku osobom zerkali jakie to zdjęcia zrobili, więc jeśli podczas lotu robisz zdjęcia – wymień kartę i po kłopocie.
Po trwających prawie 1,5h odprawach, zostaliśmy przywitani przez Koreańską przewodniczkę, w autobusie siedział już kolejny przewodnik. Będziemy mieli łącznie 3 ‘przewodników’, ale czy są to prawdziwi przewodnicy? Nigdy się tego nie dowiem.
W autobusie, dowiadujemy się trochę o historii i o zasadach. Można wszystko fotografować, nawet ludzi, ale… Nie obiekty militarne i nie żołnierzy, nie ludzi podczas pracy i jeśli chcielibyśmy zdjęcie z lokalną osobą, mamy dać znać przewodnikowi, a on może to załatwi.
Po drodze było wiele ciekawych obiektów do fotografowania, więc miałem co robić.  Jutro 103 rocznica urodzin Kim II Sung, więc lokalni ludzie mają dzień wolny.
Nasz hotel to zbudowany po drugiej stronie rzeki Taedong wysoki budynek. Mający 47 pięter, na ostatnim jest okrągła restauracja z widokiem. Ja zostałem razem z Amerykaninem umieszczony na 24 piętrze z interesującym widokiem na miasto.
W hotelu dla cudzoziemców jest kasyno, basen, kręgielnia, sala karaoke itp. Oczywiście są też sklepy z pamiątkami, jest też i poczta – wszystko płatne ekstra. Co ciekawe w sklepie można kupić zachodnie słodycze – np. ciastka z Niemiec.
Po skromnym obiedzie przyszedł czas na relaks i sen. Co ciekawe jak by ktoś chciał rano lub wieczorem pobiegać, to może ale na około hotelu.



Nasz zielony autobus



Pyongyang

Nasz hotel - Yanggakdo International Hotel




Lokalne piwo do obiadu

Mój pokój


A na półkach w hotelowym sklepie

Pyongyang - wieczorny widok z hotelu

Sunday, April 26, 2015

Korea Północna - Lot



Lecimy do Korei - tej Północnej


Do Korei Północnej można dojechać pociągiem lub polecieć samolotem. Z powodu iż mam wizę jednokrotnego wjazdu do Chin wybrałem lot do Korei i powrót pociągiem.
Mogłem tak zrobić gdyż Pekin umożliwia pobyt w mieście przez 72 godziny bez wizy.

Zbiórka na lotnisku ponad 3 godziny przed wylotem co daje czas spóźnialskim na dotarcie na lotnisko. Jestem w tej grupie, szkoda, że mimo wysłania SMSa nie dostałem informacji iż grupa czeka w innym miejscu niż było to zapisane.
Wiza do Korei, to osobny blankiecik, który na samym końcu jest zabrany, więc lepiej zrobić zdjęcie zawczasu
.
Podobno jest zasada, by kupić jakieś prezenty dla lokalnych przewodników, nie każdy jest zadowolony, a ja myślę, że to nawet dobry pomysł – może zamiast papierosów i alkoholi, kupić jakieś rzeczy dla dzieci – fajny piórnik, książeczki do nauki angielskiego lub słodycze.
Do samolotu linii Air Koryo wsiadamy z godzinnym opóźnieniem, Radzieckiej produkcji Tu 204 – 100 był idealny do tej podróży. Kolejne 50 min czekaliśmy w samolocie. Co ciekawe stuardesy zasłaniały się, gdy ktoś próbował im zrobić zdjęcie. Samolot, jak to samolot, z przodu miejsca dla biznes klasy, a reszta dla zwykłych ludzi, tu dodatkowo tylna część oddzielona zasłonkami przeznaczona była na paczki. Siedziała tam też załoga. Ja dostałem miejsce przy oknie, obok mnie dwóch panów z Korei Północnej.
Serwowany posiłek, to hamburger, jak zaczęli rozdawać jedzenie to już poczułem iż go nie zjem. Cebula była wyczuwalna z 30 metrów a ja mam alergię.

Za oknem góry, na ekranach koncert, a moi towarzysze podróży czytają swoje gazety. Co ciekawe podczas lotu serwowane jest piwo, ale wina już nie ma.

Wiza do Korei Północnej

Mój samolot


Instrukcja bezpieczeństwa

Obsługa lotu

Posiłek podczas lotu


Co w kraju słychać

Koncert podczas lotu

Już prawie na miejscu

Troszkę posklejane skrzydło

Witamy na miejscu


Popular Posts