Friday, October 23, 2015

Glenfinnan - czyli wiadukt z Harrego Pottera

Fani Harrego Pottera na pewno zechcą odwiedzić Glenfinnan, a jak by jeszcze po słynnym wiadukcie przejeżdżał pociąg, to byłoby cudownie.

Są zatem dwie opcje, można wsiąść do pociągu - np. w Fort William lub podjechać samochodem bezpośrednio do Glenfinnan i tam obejrzeć przejeżdżający pociąg.

Aktualny rozkład jazdy szkockiej kolei można znaleźć tu: http://www.buytickets.scotrail.co.uk/

Warto pamiętać, że w odstępie ok. 15 min. przejeżdząją dwa pociągi, najpierw pociąg z Fort William, a następnie inny - zmierzający w stronę tego urokliwego miasteczka.

Punkt obserwacyjny znajduje się przy parkingu przed wioską, jednak bardziej wymagającym ciekawskim polecam mały spacer w kierunku Glenfinnan. Po przecięciu rzeczki Finnan (jakieś 100 m od parkingu) skręcamy w prawo. Mijamy mały postój na około sześć samochodów i kierujemy się w stronę wiaduktu. Do przejścia mamy orientacyjnie 600 m, następnie przemierzamy odcinek pod wiaduktem, otwieramy bramkę i wspinamy się na dowolnie wybrane wzgórze. Tutaj nie pozostaje nic innego, jak cierpliwe  zaczekać na pociąg. Tutaj muszę zaznaczyć, że za wejście na tory grozi wysoka kara, lepiej więc będzie na nie zwyczajnie nie wchodzić.

Przy tym słynnym wiadukcie byłem w okolicach  godziny 16:20 i miałem wystarczająco dużo czasu na wybranie odpowiedniego wzgórza do podziwiania krajobrazu.


 

Ale zanim na tapecie pojawił się Harry Potter, Szkocja była znana przede wszystkim z Whisky, Highlands Cow oraz wielu innych atrakcji, niemniej jednak postanowiłem tym razem 'zapolować' na zwierzaki.
Na drodze A84 (Stirling - Oban) w mieścinie Kilmahog (niedaleko Callander) jest zajazd The Trossachs Woollen Mill, w którym do 2014 roku mieszkał Hamish. Obecnie znajdują się tam dwie szkockie krowy, a jedna z nich nosi również imię Hamish. Jest to jedno z tych miejsc, w których na 100% zobaczy się szkocką krowę.


 
Tu już nie ma miejsc...


Szkocja - Defender i Owce

Na początku był most...

Następnie pojawił się pociąg..



A potem pojawił się drugi pociąg.


Ot piękna Szkocja

Szkocka krowa


Zabawy z owadami i mój Canon


Były i motyle


Saturday, October 10, 2015

Edinburgh Military Tattoo

 Coroczna impreza na zamku w Edynburgu.


Miltary Tattoo, czyli występy zespołów wojskowych (i nie tylko) przyciągają rokrocznie do Edynburga tysiące turystów.

Impreza ta trwa dwa tygodnie i zazwyczaj jest w drugiej połowie sierpnia. Jest to jeden z kilku festiwali, które odbywają się w tym czasie w stolicy Szkocji.

W tym roku udało mi się zawitać na tej imprezie, zorganizowanej, jak zawsze, z niemałym rozmachem, osobiście jednak podziwiałbym chętniej większą ilość szkockich akcentów kosztem tych z innych krajów. W tym wypadku przeważała niestety liczba tych drugich.

Bilety można kupić na oficjalnej stronie imprezy:
http://www.edintattoo.co.uk/tickets
Jeśli jednak ktoś tak, jak na przykład ja, nie jest pewien, którego dnia będzie w Edynburgu lub w międzyczasie tańsze bilety zostały już wyprzedane - nic straconego.  Wejściówki można kupić od kierowców autobusów, którzy przywożą turystów na event lub od 'koników'.

Zasada z 'konikami' jest taka, że im bliżej godziny rozpoczynającej to wydarzenie, to bilety są tańsze. Ja kupiłem swój za 8 funtów, mimo, że jego cena była 20 funtów.

Będąc w Edynburgu warto również w ciągu dnia pospacerować  i pooglądać inne widowiska - w tym czasie w całym mieście zawsze występują różne teatry uliczne.


Są różne sposoby rozdawania ulotek...

Są też różni przebierańcy

Ruszam na zamek by kupić bilety na Tatto

Tu kupiłem swój bilet, podałem cenę i czekałem...:)

Rozpoczynamy Tattoo






Mury zamkowe jako tło inscenizacji




Ten pan zawsze kończy imprezę


Popular Posts