Tulacz by ALMANAK
Showing posts with label Grand Canal. Show all posts
Showing posts with label Grand Canal. Show all posts

Friday, February 19, 2016

Wenecja

Z dala od karnawału w Wenecji.

Wenecja widziana z kanałów wygląda inaczej niż ta, którą oglądamy spacerując po ulicach, a ta widziana z lotu ptaka wygląda jeszcze inaczej:)


 
Tym razem dzięki uprzejmości Oli udało mi się spróbować swoich sił na łodzi. Była to łódź wiosłowa i technika inna niż ta w kajaku. Razem ze mną męczył się mój przyjaciel Wojtek. Nie było łatwo...

Podczas kolejnego pobytu w Wenecji udało mi się w końcu zlokalizować budynek straży pożarnej oraz zobaczyć lekko podtopiony plac św Marka.

Grand Canal




Idziemy pływać łodzią

Ciągle szukamy naszej łodzi

Wiosła jeszcze nie pogubione


Zaraz rozbijemy się o Arsenał

Życie jest piękne

Profesjonalista

Ekspert



Wenecja podczas deszczu



Podtapianie placu św Marka


Plac św Marka

Jednokierunkowa

Budynek straży pożarnej



Thursday, June 4, 2015

Płyniemy do Wenecji

Weekend w Wenecji.

Ostatni raz byłem w Wenecji w grudniu 2012 roku, był to zimowy czas i zwiedzałem to miejsce spacerując. Na głównej wyspie wiele miejsc da się odwiedzić piechotą. Mając mapę można spokojnie dość do placu św Marka i innych ciekawych miejsc. Dodatkowo co jakiś czas są drogowskazy, które ułatwiają poruszanie się.

Tym razem było inaczej, okazało się, że w Wenecji mieszka moja koleżanka, która dodatkowo posiada łódkę i zaproponowała zwiedzanie Wenecji z łódki.
Pierwszy wolny weekend postanowiłem spędzić w Wenecji, dojazd samochodem to tylko kilka godzin. Samochód najtaniej zostawić na parkingu San Giuliano.
http://europeforvisitors.com/venice/mestre/san-giuliano-parking.htm

Koleżanka Ola podpłyneła łódką do nabrzeża i szybko odpłyneliśmy w kierunku Wenecji. Tego dnia na Grand Canal odbywały się regaty, na szęście my omijaliśmy to miejsce i płyneliśmy na drugi koniec wyspy, by zostawić rzeczy.

Pierwszą odwiedzoną wysepką była Burano, kolorowa wyspka. Jak głosi legenda, każdy dom był innego koloru by wracający z połowów rybacy łatwo trafili do swojego domu. Tu zatrzymaliśmy się na chwilę bym mógł pospacerować sobie po nabrzeżu. Dotarłem oczywiście do kościoła z krzywą wieżą dzwonniczą.

Kolejnym przystankiem była najstarsza wyspa czyli Torcello, gdzie zaparkowaliśmy przy knajpce, wypiliśmy drinka i poszliśmy zwiedzać.

Ostatnim miejscem było Murano, z białą latarnią, gdzie są fabryki szkła.



W drodze do Wenecji

Wodny korek



Ktoś, pracuje a inny ktoś się opala

Burano




Panie sterniku....





Tu był kiedyś skład amunicji

Wodna autostrada na lotnisko

Wychodzenie z łódki - przez okno

Wenecja wieczorem


My Flightdiary.net profile

Popular Posts