Tulacz by ALMANAK
Showing posts with label Gangtey. Show all posts
Showing posts with label Gangtey. Show all posts

Sunday, November 11, 2018

Gangtey

Gangtey jest dość specyficznym miejscem, gdyż Żuraw czarno-szyi ma tu swój rezerwat. Duży teren w żyznej dolinie został całkowicie wyłączony z działalności rolnej. Król dla dobra mieszkańców pozwolił by mogli oni oferować noclegi w swoich domach dla turystów. Dla mnie miała być to atrakcja i w pewnym sensie była. Typowy dom składa się z dwóch kondygnacji i strychu. W takim domu mieszkają całe pokolenia.
W naszym domu u góry mieszkaliśmy my - goście, a na dole gospodarz ze swoją rodziną, z siostrą i Jej rodziną oraz rodzice.
Góra wyposażona była skromnie a ogrzewany był tylko salon, gdzie był stary telewizor i gdzie spotykaliśmy się na posiłki i pogadanki.
Nie spędziliśmy z Nimi za dużo czasu, gdyż spora część rodziny była na polu i zbierała plony.


Salon

Salon

Kuchnia

Moja sypialnia

Obiad

Z uwagi iż jest to okolica gdzie pojawiają się Żurawie (oczywiście nie w czasie gdy ja byłem) wybraliśmy się na krótki trekking po okolicy. Myślałem iż wejdziemy w wyższe partie gór, a my tylko spacerowaliśmy lekko nad doliną gdzie zlatują się żurawie. Naszą kilku godzinną wycieczkę skończyliśmy w  w malutkim centrum, w którym była cała historia tego miejsca, opisy odnośnie żurawi oraz jeden żywy egzemplarz w klatce, który przebywa tu na leczeniu. Co ciekawe informacja o prośbie by wesprzeć to miejsce finansowo była również w języku Polskim.



Zbiory


108 Białych modlitewnych flag pomaga zmarłym w drodze do reinkarnacji 

Kolejna Stupa tym razem graniczna

Dolina Żurawia, to tu lądują i spędzają czas te ptaki




Centrum informacyjne doliny Żurawia

To niestety częsty widok - telefony dotarły i na wieś

W Gangtey zwróciłem uwagę na plakaty wyborcze. Bhutan jest krajem rządzonym przez króla, ale mają Oni też Parlament, który w tym roku będzie na nowo wybierany.
Miejsce to znane jest również z klasztoru Gangteng, który jest jednym z największych prywatnych klasztorów w Bhutanie. Obiekt ten jest obecnie w trakcie restauracji. Niestety, by dojechać do Thimphu, trzeba pokonać tą samą trasę przez Punakha.



Kandydaci w wyborach

Utrudnienia na drodze

Klasztor Gangteng

Tu mieszkają mnisi


Wioska Gangtey

Typowy dom rodzinny

To też częsty widok


Ciekawy sposób oznakowania dziury na drodze

Bo krowa święta jest

Thursday, November 8, 2018

Jedziemy do Gangtey

Kolejny nie za długi odcinek, który pokonywać będziemy prawie przez cały dzień. Co za marnotrawstwo czasu - sobie myślę. Na chwilę się zatrzymujemy przy połączeniu męskiej (Pho Chu) i żeńskiej (Mo Chu) rzeki. Męska rzeka jest biała, żeńska 'zabłocona'. Wyjaśnienie jest bardzo proste.
Zdarzyło się to w 17tym wieku kiedy to założyciel Bhutanu (Zhabdrung Ngawang Namgyal) był w dolinie Phunaka - gdzie postanowił zbudować fortecę. Szukał jednak głównego cieśli do swojego projektu, znalazł go daleko za męską rzeką i od razu zaprosił go do siebie. Cieśla ten przyjął propozycję, ale jak bywało w tamtych czasach (idąc do kogoś wysoko postawionego w hierarchii) , zabrał mały podarunek ze sobą - jako iż nie miał dużo czasu, to zabrał w bambusowym naczyniu mleko. Tak bardzo się spieszył, że podczas przechodzenia przez męską rzekę potknął się i rozlał mleko. Od tamtej pory, rzeka ta ma biały kolor.
Ot jedna z wielu legend. :)

Podczas podróży po Bhutanie zaobserwowałem bardzo ciekawe zjawisko. Droga idzie koło Stupy, to zazwyczaj dodatkowa nitka asfaltu jest prowadzona tak by samochody jadące w każdą stronę mogły zawsze omijać Stupę mając ją z prawej strony.


Mo Chu i Pho Chu

Stupa, która wymijaliśmy jak nakazuje religia

Sklepy i samochód, którym podróżowałem 

Niby nowa droga, a już do remontu :)

Lokalna ciężarówka

Autobus - czyli transport publiczny w Bhutanie

Drogi nie są na tyle szerokie by wyminąć ciężarówkę

Trasa jest bardzo malownicza, po drodze mijamy ozdobione domy jak i drewniane sklepiki wzdłuż drogi. Są miejsca z wodospadami oraz Stupy, które ktoś zbudował na strumyku - tak by przepływająca woda kręciła kołowrotkiem i by w ten sposób wysyłały się modlitwy do buddy.
Na obiad zatrzymujemy się w restauracji, gdzie spotykam Australijczyków, którzy zwiedzają Bhutan na motorach. Co ciekawe nawet w tym miejscu jest darmowy internet dla gości.
W wielu miejscach widziałem różne naklejki, a że nadal mam naklejki mojego Klubu Imprez na Orientację "NEPTUN" to po uzyskaniu zgody umieściłem swoją naklejkę i w tym miejscu.



Stupa samograjka lub raczej samo modlitewna

A w środku kręci się kołowrotek modlitewny

Lokalny bazar w wiosce

Jakie to szczęści, że tu też jest telewizor


Typowy dom w Bhutanie

To też typowy dom

Czasem ludzie na wsi muszą przejść spory kawałek

Restauracja w trasie do Gangtey






My Flightdiary.net profile

Popular Posts