Tulacz by ALMANAK
Showing posts with label Dochula Pass. Show all posts
Showing posts with label Dochula Pass. Show all posts

Monday, November 12, 2018

Chimi Lhakhang czyli no dog Monastery

Jest to jedno z tych miejsc, gdzie dociera większość turystów, a na pewno Ci, którzy chcieliby mieć dzieci a nie mogą.
Ale od początku. Jak zwykle w połowie dnia zatrzymaliśmy się by coś zjeść. Już chyba przyzwyczaiłem się do tego, że musiałem jeść sam, nawet szef firmy miał opory by ze mną siadać. Tam gdzie potrawy sam sobie wybierałem i nakładałem na talerz, było nawet ok, ale często dostawałem zestawy na stół. Te zestawy były dla trzech osób, a ja byłem sam. Sprawa jest oczywista, ja jem jakieś 'wystawne' posiłki, a obsługa w innym miejscu skromniejsze dania. Ja wszystko rozumiem, ale wyszło by taniej, gdyby jedli ze mną.
Po obiedzie udaliśmy się na spacer do Chimi Lhakhang (świątynia płodności). Po drodze wiele domów ma wymalowanych na ścianach Penisa, co oznacza płodność w danym domu, są też kramiki z pamiątkami, a na koniec przed świątynią na ziemi swoje wyroby sprzedają jakieś kobiety.
Każdy, kto chciałby mieć dzieci, a nie może ich mieć udaje się do mnicha po błogosławieństwo, a następnie z drewnianym penisem musi wykonać 3 okrążenia wokół świątyni. Wewnątrz jest też książka z podziękowaniami za pomyślne spełnienie prośby.



Pola ryżu, to częsty widok w Bhutanie


Obiad dla jednej osoby

A piętro niżej jedli przewodnicy i kierowcy

Zdobienia domów

Pola ryżowe


Przerwa w pracy z Coca-Cola

Powrót ze szkoły

Chimi Lhakhang

Chimi Lhakhang

W drodze powrotnej znów przejeżdżaliśmy przez przełęcz Dochula Pass, jednak pogoda znów była nienajlepsza i po krótkim spacerze, zjedzeniu Eklerka w pobliskiej kawiarence ruszyliśmy do Thimphu.
Spałem w hotelach 3 gwiazdkowych, ale kolacje jedliśmy zawsze w restauracjach. Pewnie jest to też pewna forma zabicia czasu. Tym razem wybrałem się również na spacer po Thimphu, kupiłem kilka pamiątek i powłóczyłem się po mieście. Kupując pamiątki należy pamiętać iż zawsze można się targować. Trzeba również uważać gdyż niektóre sklepy chcą doliczać kilka procent za płatność kartą.



Sklepy przy trasie

Małe Stupy porozrzucane przy flagach modlitewnych

Flagi modlitewne

Szczyty w Himalajach, które widać z Dochula Pass



Thimphu nocą

Kolacja - posiłek tym razem na 3 osoby

Lokalne stragany w Thimphu

Tuesday, November 6, 2018

Dochula Pass

Śpimy w osobnych hotelach (a w Thimphu przewodnik i kierowca śpią w domach, bo tam mieszkają). I zamiast wyjechać zaraz po śniadaniu, czyli koło 7:30 wyjeżdżamy w okolicach 8:30 lub nawet 9:00.
Kierujemy się do Punakha, ale że drogi nie są najlepszej jakości to zajmuje nam to trochę czasu.
Najpierw widzimy Twierdzę, następnie z oddali posąg Buddy Dordenma.
Zauważam również, że kawałek od Thimphu zbudowane są małe drewniane chatki, tak jak by żyła tam biedota. Spytałem się przewodnika, a On stwierdził, że tam mieszkają pracownicy odpowiedzialni za utrzymanie dróg w odpowiednim stanie. Szkoda tylko, że całymi rodzinami i dzieci pomagają rodzicom przy tych pracach, a nie idą do szkoły.



Posąg Buddy Dordenma

Suszenie papryki przed zimą

Tu podobno mieszkają pracownicy drogowi

Wreszcie docieramy do Dochula Pass.
Jest to przełęcz na 3100 m.n.p.m. gdzie zbudowano 108 Stup upamiętniających żołnierzy, którzy zginęli w 2003 operacjach militarnych.
Po przeciwnej stronie parkingu zbudowano świątynię Druk Wangyal Lhakhang. Podczas mojego pobytu świątynię odwiedziła Królowa Matka i całe wejście do świątyni wyłożone było dywanami. Oczywiście przed przyjazdem wyproszono wszystkich odwiedzających ze świątyni.
Jeśli ktoś wybiera się tu w grudniu, to 13 grudnia odbywa się tu dość ciekawy festiwal - 
Druk Wangyal Lhakhang Festival.
Jest to miejsce z którego przy dobrej pogodzie widać Himalaje - ja nie miałem tego szczęścia.


Brama do świątyni Druk Wangyal Lhakhang


Dochula Pass i 108 Stup


Świątynia Druk Wangyal Lhakhang

Tam za tą chmurą są Himalaje



  

My Flightdiary.net profile

Popular Posts